Nie sugerujcie się , nazwą czy wyglądem  , są całkowicie bez znaczenia. Nie wiem o czym mogę prowadzić ten blog. Postanowiłam sobie, że nauczę się systematyczność i takowa strona , może mi w tym pomóc. O czy mogę pisać? W sumie o wszystkim. Polityczne zawirowania? Podwieczorek? Jasne. Lubię też mangę i anime , mogę napisać jakieś fanficki. Lubię felietony. Przemyślenia. Ideologię. Więc mając w zanadrzu tyle tematów , grzechem byłoby wybrać jeden. Zdaję sobie sprawę , że ten blog nie będzie miał wielkiej popularności i zapewne przez pierwsze parę tygodni mało będzie osób tu zaglądać.( O ile jakieś się znajdą) Nie jestem osobą , która spamem wymusza na sobie rozpoznanie. Jestem samolubna i leniwa , to ludzie mają mnie znaleźć , a nie ja ich. Dlatego , o czym mogę pisać? O bezradności wśród nas? Czy o pięknych wypiekach na moim świątecznym stole? O czy mogę pisać? O czym? Proszę was o rady. Może coś napiszę. Proszę , przeczytajcie:

STEREOTYPY. Nienawidzę. Jak wielu innym rzeczy.Czy gej musi być pedałem? ( Tak panowie i panie nietoleranci , gej i pedał mają dwa różne znaczenia.) Czy ładnie wyglądająca dziewczyna musi być idiotką? Czy mądrzy ludzie muszą być kujonami? Dla większości społeczeństwa , tak owszem. I to jest najgorsze. Oczywiście , wielu z nas mówi o sobie „Jaki to ja jestem tolerancyjny , nie oceniam ludzi po wyglądzie , jestem w ogóle taki pro i elo i w ogóle”.( Cokolwiek to znaczy.) Ja, nie ukrywam  też nie jestem tolerancyjna we wszystkich przypadkach. Jak każdy , pierwszą opinię na czyjś temat opieram w 90% na wyglądzie. Reszta , czyli 10% tkwi w oczach. Ludziom , szczególnie mieszkańcom wsi ( Nie mówię o wszystkich , bez wyjątku. Ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać , że tak jest.) , trudno jest zaakceptować odskocznie od normalności i szarości. Niestety bywa , że brak zrozumienia przechodzi z pokolenia na pokolenie. Wtedy do naszego społeczeństwa dochodzi następna garść okrutnych i materialistycznych gości bez empatii. Bo to jest nietolerancja , brak poznania świata. Jesteśmy tak pochłonięci codziennością , że boimy się nowych , innych rzeczy , które nie mieszczą się normach ” zdrowego rozsądku”.
Tak to wszystko przez rutynę. 
Aha, i przez nas samych. Z roku na rok jesteśmy coraz bardziej rozpuszczeni i samolubni , jesteśmy wygodnickimi , którzy mają wiele , a tak naprawdę nie mają nic.

Dziękuję za uwagę , jeżeli , ktoś raczył poświęcić parę minut i przeczytać moje wypociny. Będę wniebowzięta jeżeli mój blog okaże się , tym co w życiu było mi potrzeba. Narazie , następna notka za 2 dni. :)